Wychodzi na to, że co 2-3 dni pokazujesz nową firankę! Zawsze miałaś zawrotne tempo, ale to zazdrostkowe mnie powala po prosu! :) Zainspirowałaś mnie do zrobienia jednej do kuchni - tej z różami - i tak sobie dłubię, ale potrzebuję około 2m, więc jeszcze trochę to potrwa... Pozdrawiam serdecznie!
Piękne!Z czego ich robisz,i gdzie znajdę wzorek na tę w róże?pozdrawiam
OdpowiedzUsuńśliczne zazdrostki wydziergałaś!
OdpowiedzUsuńObydwie śliczne, a ta z motylami jest bardzo wiosenna:)
OdpowiedzUsuńkolejne piękności ... :)
OdpowiedzUsuńta pierwsza taka wiosenna :)
pozdrawiam serdecznie :)
Przepiękne!
OdpowiedzUsuńAle piękne! ta z motylkami taka wiosenna :)
OdpowiedzUsuńWiosna !!! chyba chciałabym takie w oknie zawiesić i wiosnę przywołać :)
OdpowiedzUsuńPiękne zazdrostki zwłaszcza ta w motylki.
OdpowiedzUsuńPięknie się prezentują!
OdpowiedzUsuńWychodzi na to, że co 2-3 dni pokazujesz nową firankę! Zawsze miałaś zawrotne tempo, ale to zazdrostkowe mnie powala po prosu! :) Zainspirowałaś mnie do zrobienia jednej do kuchni - tej z różami - i tak sobie dłubię, ale potrzebuję około 2m, więc jeszcze trochę to potrwa... Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńFajne motylki i super różyczki na tych firankach:)
OdpowiedzUsuńWidzę, że zaklinasz wiosnę zazdrostkami;) Piękne to Twoje zaklinanie:)
OdpowiedzUsuńsliczne i pracochlonne :)
OdpowiedzUsuńbardzo ladne fileciki...pozdrawiam ania
OdpowiedzUsuńO kurcze ,ale cudowne te motyle:)))))Przepiękne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo serdecznie
dynamit zamiast palców:d piękne prace:)
OdpowiedzUsuńCudne te twoje zazdrostki pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuń