Z wielkim trudem , ale udało mi się zrobić kamizelkę z koła na wymianę , a trudność polegała na tym że wełna ma coś takiego w składzie że dzisiaj nie jestem w stanie wypowiedzieć słowa ,mam taką alergię . Co prawda czasami mi się to przytrafia ale ta wyjątkowo mi "dopiekła ". Nadzieja w tym że osoba dla której to zrobiłam będzie zadowolona, bo wełna jest wyjątkowo gruba i ładna, dlatego się męczyłam .
Śliczna kamizelka,!!!Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOch, jak mi się marzy kamizelka z koła! Zaczęłam nawet robić, ale jakoś utknęłam. Bardzo ładna.
OdpowiedzUsuńAle super ta kamizelka z koła,jeszcze takiej nigdzie nie widzialam,ale twoje jest przecudna:)pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńKamizelka śliczna.Ale alergii serdecznie współczuję.Mam wśród najbliższych osobę z tym problemem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Widocznie wszystko co ładne musi być okupione poświęceniem. Kamizelka wygląda bosko.:)
OdpowiedzUsuńBogusiu jeśli to przeze mnie to mam moralniaka niesamowitego :(
OdpowiedzUsuńChoć....jeśli to o naszej wymiance mowa...to radości także nie umiem utrzymać na wodzy!:D :**** JESTEŚ CUDOWNA!!!
Pięknie Ci wyszła ta kamizelka Bogusiu, dla Darii :))
OdpowiedzUsuń