niedziela, 14 listopada 2010

Nad Wisłą .



Wypisałam sobie dzień wolny od dłubania na szydełku czy drutach , przynajmniej do tej 18.00. Najpierw poszłam po koleżankę , przywitałam się z kotem Michałem a następnie udałyśmy się sprawdzić czy Wawel nadal stoi . Nie dałyśmy się nakłonić na rejs "statkiem" czy "gondolą "tylko wyrabiałyśmy kilometry na nogach .

7 komentarzy:

  1. Bardzo dobre podejście do niedzielnego sposobu wypoczywania, tym bardziej że jak widać na zdjęciu pogoda bardzo dopisała mimo późnej jesieni. Kocurek wielkiej wprost urody, aż moja skromna kićka z zazdrością w monitor spogląda :)Pozdrawiam z równie słonecznych Beskidów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też wczoraj byliśmy zobaczyć czy Wawel stoi tam gdzie stał.
    Swoja droga dziś było tak pieknie ,że aż żal by było go spedzić przy dłubaninkach

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że pięknie dzisiaj było w Krakowie. Aż Ci zazdroszczę spaceru po tym mieście... Ja hasłam z psicą po polach - u nas też było pięknie, ale bardzo wietrznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiejsze słoneczko chyba wszystkich zmusiło do wybycia z domów...tego pragnelismy.Ja zaliczyłam wypad rowerowy za miasto i czuję nową krzepę do dłubanek.Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. I bardzo dobrze ze poszłas,po ogromie pracy jaki "odwalasz" codziennie ten relaks to jak dar losu dla psychiki i zdrowia.Az zazdroszcze Ci tego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Moja strona internetowa

Moja strona internetowa
Zapraszam do oglądania i zamawiania .

Bogusia

Moje zdjęcie
Kraków, Małopolska, Poland
Szydełko mną zawładnęło całkowicie ...i niech tak zostanie . Więcej moich prac znajdziesz na mojej stronie http://www.szydelkobogusi.pl/ bogdapiotrowska@gmail.com

Moja lista blogów

Ozdoby świateczne.

 Mikołajek który poleciał do USA i zawieszki do okna które w tym roku zrobiłam po raz pierwszy.